Ludzie produkują dildo od co najmniej trzydziestu tysięcy lat. Mamy Literatura grecka sprzed 2300 lat w którym kobiety idą w grupie na zakupy. Nie wiemy dokładnie, kiedy kobiety rozpoczynające wiązanie wibratorów do krocza, by cieszyć się penetrującym seksem bez mężczyzny, ale podejrzewam, że wydarzyło się to wiele tysięcy lat temu. To starożytna technologia przyjemności!

Ja sam po raz pierwszy spotkałem się z pomysłem lesbijskiego seksu z dildem na pasku Mój sekretny ogród, która była otwierającą oczy książką z 1973 roku o seksualnych fantazjach, którą autorka Nancy Friday zebrała, przeprowadzając wiele wywiadów w stylu antropologicznym. Najwyraźniej trudno jest mówić o seksualnych fantazjach, nie ujawniając jednocześnie więcej niż trochę swoich rzeczywistych praktyk seksualnych. Mówię tak, ponieważ Mój sekretny ogród jest pełen kobiet opisujących, co robiły w łóżku w tamtych czasach, jako swego rodzaju kontekst do rozmowy o swoich fantazjach seksualnych. Oto samookreślająca się jako butch lesbijka o imieniu Marion, opowiadająca o tym, jak używa swojego dildo na pasku:
Mam rodzaj paska. Wokół mojej talii i w górę na ramiona, krzyżując się z tyłu, a następnie w dół pod moim tyłkiem i ponownie wraca do paska. Zrobił to dla mnie producent sandałów. Więc dildo jest naprawdę zakotwiczony w dół i na miejscu. To znaczy, jest sztywny.
Słuchaj, rozmawiasz z każdym facetem i pierwszą rzeczą, którą on chce wiedzieć, czy sprawił, że dziewczyna przyszła? To jest ich znak męskości. Właśnie o to się martwią. Ale ja i mój dildo mogę sprawić, że każda dziewczyna przyjdzie, za każdym razem. To prosta biologia. Mężczyźni mają ten interes, nawet nie rozumieją. Aby dostać się głęboko do środka. Siać ziarno. To jest biologia. Okay, jestem butch, jestem też kobietą. Rozumiem łechtaczkę. Nie mam ochoty zagłębiać się w kobietę. Może konkuruję z mężczyznami. A może nie chcę po prostu poddawać się biologii. Ale nie obchodzi mnie zagłębianie się głęboko. Wiem o sobie i nigdy nie zapominam, że łechtaczka jest tam, gdzie jest.
Zauważ, że Marion musiała zaprojektować swój własny pas na pasek, a następnie wykonać go na zamówienie, aby uzyskać jakość i funkcjonalność, jakiej chciała i potrzebowała. Jedną rzeczą, która zawsze mnie zadziwia w porno z tamtej epoki, jest prymitywna natura zabawek erotycznych. Zawsze są źle zaprojektowane i wykonane z podejrzanie wyglądającego plastiku, którego nie da się właściwie wyczyścić. Postęp technologiczny był bardzo łaskawy dla innowacji w dziedzinie zabawek erotycznych!

Jako heteroseksualny facet, najwyraźniej nie mam zbyt dużego osobistego wglądu w rzeczywiste praktyki seksualne lesbijek. Jak mawiali za czasów mojego dziadka: „Wiem tylko to, co widziałem w śmiesznych gazetach”. Ponadto, wiem, że istnieje wyraźne niebezpieczeństwo w czerpaniu jakichkolwiek wrażeń z porno — współczesnego lub starego — stworzonego dla mężczyzn. Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię w porno vintage, jest wgląd, jaki daje ono w praktyki seksualne i erotyczne pojęcia poprzednich pokoleń. Ale porno stworzone dla męskiego spojrzenia to porno dostosowane do męskie fantazje seksualne o lesbijkach. W najlepszym razie niepewne jest to, jak wiele może się pokrywać z autentycznymi doświadczeniami lesbijek w tej samej epoce.


Dla mnie jednak nie ma to znaczenia. Porno takie jak to jest interesujące, nawet jeśli mówi nam tylko, jak mężczyźni fantazjowali o lesbijkach w tamtych czasach. Czasopisma porno, które by kupowali i masturbowali, mówią nam o tym wiele!


Można śmiało powiedzieć, że jaskrawe sceny lesbijskich trójkątów i przegrzanych orgii lesbijskich od ściany do ściany wymyślili głównie męscy pornografowie, którzy chcieli sprzedać magazyny. To, co wiem (lub wyobrażam sobie, że wiem) o seksualności lesbijek, to to, że lesbijki są, jeśli w ogóle, nieco bardziej konserwatywne seksualnie niż pary heteroseksualne. Nie twierdzę, że trojaczki napalonych lesbijek nie istnieją, mówię tylko, że zdarzają się być może rzadziej, niż sugerują nam stare magazyny porno „lesbijskie”.

Mam też wrażenie, że wiele lesbijek nie jest specjalnie zainteresowanych inscenizacją idealnego symulakrum hetero-penetrującego seksu. Spotkałem więcej niż kilku, którzy wydają się postrzegać styl życia lesbijek jako wyzwolenie od penis, nie jest to powód, by go świętować. Nawet gdy zakładają dildo, mogą — jak Marion — „nie dbać o to, by wchodzić głęboko”. To powoduje niepokój u mężczyzn, którzy chcą myśleć, że kobiety nie mogą żyć bez penisa, a lesbijki muszą za nim tęsknić. Podejrzewam, że dlatego widzimy tak wiele męskiego „lesbijskiego” porno, które stawia „gorącą akcję z dildo” w centrum wyobrażonego doświadczenie lesbijek. Podejrzewam, że w rzeczywistości dzieje się to trochę rzadziej.